To ja, Natasza. Na co dzień mama, pani technolog, blogerka kulinarna. Osoba pełna niespożytkowanej energii, pasji do życia, niepoprawna optymistka. Na tej stronie oddaję Ci namiastkę tego, co we mnie drzemie. Mojej pasji, mojego małego spełnienia, moich małych, autorskich dzieł, które fotografuję, a jeśli trzeba również stylizuję dla innych.

A wszystko zaczęło się ponad sześć lat temu, kiedy założyłam bloga kulinarnego. Planowanie wpisów, tematyka postów, aż wreszcie prezentacja dań pochłaniały każda moją wolną chwilę. Tak zostało właściwie po dziś dzień. Inspiracji szukam wszędzie. Spacerując po lesie i obserwując przyrodę, słuchając szumu drzew, biegając po olsztyńskich ulicach, maszerując po kocich łbach starówki, bawiąc się z moją córką, przejeżdżając przez ruchliwe ulice.

Z namiętnością zaczytuję się w prasie o tematyce kulinarnej, książkach kucharskich, pięknie publikowanych ebookach czy też innych blogach znanych foodies.

Zachowuję przy tym wszystkim spokój i umiar, bo tworzę, nie kopiuję. Mój styl to moja wizja. Większość zdjęć powstaje spontanicznie, staram się dobierać jedynie w głowie kolory, które pasowałyby do siebie. Nasz mózg ma swoje ulubione połączenia, które są przyjazne naszym oczom. Staram się, by fotografowana potrawa skąpana była w różnorodnych barwach, prezentujących danie takim, jakie ono jest, ale w odpowiednim anturażu.

Z największą przyjemnością sfotografuję również Twoje dania. Na pewno będą to ujęcia ze smakiem, niebanalne, dopasowane do Twoich potrzeb.

Więcej informacji szukaj w zakładce: Kontakt

„Najtrudniejsze jest zdecydowanie się na działanie. Reszta to już tylko kwestia wytrwałości”.
— Amelia Earhart

Dodaj komentarz